Kolorowy Kłębek

Instagram

Facebook

Kolorowy Kłębek

KRÓLICZKA MAJA

   W Kolorowym Kłębku była Wielkanoc. Jak co roku Misia Marysia pochowała czekoladowe jajka po całej krainie. Zadaniem mieszkańców było je znaleźć, a kto miał ich najwięcej wygrywał. Króliczka Maja brała udział w zabawie pierwszy raz. Były to też jej pierwsze takie święta w tej krainie.

– Już nie mogę się doczekać – powiedziała do siebie podekscytowana. 

Szybciutko ustawiła się na lini startu pomiędzy owieczką, a słonikiem.

– Ty Króliczko pierwszy raz, czy już kiedyś brałaś udział? – zapytał słonik robiąc miejsce Mai.

– Pierwszy raz i szczerze mówiąc troszkę się denerwuje – powiedziała z lekkim wstydem.

– Nie ma czego, to przecież tylko zabawa – powiedziała owieczka – życzę Ci powodzenia w poszukiwaniu jaj.

Króliczka podziękowała, a chwilę później kurka ogłosiła rozpoczęcie konkursu i wszyscy pobiegli przed siebie. Maja jako pierwsze miejsce wybrała dziuplę w starym dębie, ale nie było tam żadnego jajka. Zaglądała pod krzaki i kwiatki. Nagle dostrzegła coś kolorowego w wysokiej trawie. Od razu tam pognała, ale świnka był od niej szybsza. Nie poddawała się jednak i szukała dalej. 

Po kilku godzinach konkurs dobiegł końca. Mai nie udało się znaleźć ani jednego jajka. Bardzo smutna usiadła po drzewkiem.

– To nie sprawiedliwe – mówiła do siebie ze złością – oni wszyscy na pewno się umówili gdzie schować te jajka. To nieprawdopodobne, że nie znalazłam ani jednego. 

Obserwowała komu w tym roku się poszczęściło. Był to kotek, który miał cały koszyczek jajek. W nagrodę dostał duże czekoladowe jajko, które ledwo uniósł.

– Maju, czy mogłabyś mi pomóc zanieść to jajko do domu? – zapytał widząc, że Króliczka jest bardzo zawiedziona tym, że nie wygrała. Maja, z lekkim wahaniem, ale zgodziła się. Droga do domku Kotka nie była łatwa, ale w dwójkę dali radę. Podziękował jej za pomoc i w zamian dał jej kawałek jajka. 

– O jej, dziękuję Ci kotku. Uwielbiam czekoladę i nigdy nie przejdę obok niej obojętnie – powiedziała wgryzając się w pierwszy kawałek.

 

Morał z tej bajki jest taki, że nie zawsze można wygrywać. Trzeba też umieć przegrywać, bo niestety życie nie jest usłane różami. Raz idzie wszystko tak jakbyśmy chcieli a innym jest zupełnie inaczej, dlatego nie warto się na to denerwować tylko działać tak aby było dla nas jak najlepiej.

POWRÓT