Kolorowy Kłębek

Instagram

Facebook

Kolorowy Kłębek

MIŚ KAROLEK

W Kolorowym Kłębku cały dzień był deszczowy. Miś Karolek patrzył przez okno i wzdychał. Bardzo chciał wyjść na dwór, ale niestety nie było takiej możliwości. Chodził po domu szukając jakiegoś zajęcia, ale nic nie przychodziło mu do głowy.

– Obiad! – krzyknęła mama do wszystkich domowników.

Karolek szybko usiadł za stołem i cierpliwie czekał na pozostałych członków rodziny. Gdy byli już w komplecie rozpoczęli ucztę. Mama zrobiła zupę pomidorową z lanymi kluskami, a na drugie danie kluski z kotlecikami i surówką. 

– Ale pyszne – zachwycał się Karolek. 

Mamie zrobiło się bardzo miło na myśl, że mu smakuje, ale gdy skończył, podziękował i od razu pognał na górę. W momencie mama zrobiła się zła.

– Wracaj tutaj Karolku – zawołała – musisz po sobie posprzątać.

– Łoo… a nie możesz za mnie Ty tego zrobić?

– Nie, nie mogę tego zrobić za Ciebie. Musisz się nauczyć, że trzeba po sobie sprzątać.

– No dobrze – powiedział niechętnie i położył talerze i sztućce do zlewu.

Mama poklepała misia po plecach i podziękowała. Niestety miś dalej nie wiedział co ma ze sobą zrobić. Patrzył co jakiś czas przez okno, ale dalej padało.

– O wiem, co mogę porobić. Poczytam książkę.

Poszedł więc, do biblioteczki taty, gdzie znajdowały nie również jego książki. Zaczął wszystkie przeglądać, ale żadna go nie zainteresowała na dłużej. W końcu ile razy można czytać to samo. Gdy tak przeglądał swoje lektury, nawet się nie obejrzał, a miał już spory książkowy bałagan wokół siebie.

– Czytanie to był jednak zły pomysł – powiedział do siebie i poszedł w strony swojego pokoju.

– Wróć!  Zagrzmiał głos taty – Proszę mi to wszystko posprzątać, w tej chwili.

Miś przewrócił oczami, ale poszedł zrobić to co kazał mu tata. Wiedział, że z nim nie warto zaczynać. Kiedy skończył poszedł do swojego pokoju. Po drodze wpadł na pomysł, że może porysuje. W końcu bardzo lubił to robić. Niestety zobaczył przykry widok. Całe jego biurko było w nieporządku. Były na nim porozrzucane kartki, zabawki, komiksy i nawet była wylana woda.

– No nie… to na pewno sprawka Bartusia, mojego młodszego brata – powiedział do siebie ze złością i poszedł do pokoju brata.

– Możesz mi powiedzieć dlaczego nie posprzątałeś po sobie, jak skończyłeś się bawić na moim biurku?

– No bo… przecież to Twoje biurko.

– No, ale Ty się na nim bawiłeś, więc czemu mam sprzątać za Ciebie?

– No bo tak.

Miś Karolek już nie wytrzymał i zawołał mamę.

– Bo Bartek nie cię po sobie posprzątać no mim biurku.

– A widzisz Karolku, jak to jest? Chyba nie jest fajnie, gdy ktoś naśmieci a później Ty musisz za kogoś sprzątać.

– No… to wcale nie jest fajne. Przepraszam mamusiu. Od teraz zawsze będę po sobie sprzątał – powiedział miś i razem z bratem poszli zrobić porządek na jego biurku.

 

Z tej bajki jest morał taki, że zawsze trzeba sprzątać nie tylko po sobie, ale nawet tak po prostu. Zawsze to Twój pokój będzie lepiej wyglądał, gdy przyjdą do Ciebie koledzy czy koleżanki w odwiedziny. Mamie czy tacie również będzie na pewno miło, gdy im pomożesz w codziennych obowiązkach takich jak na przykład wyniesienie śmieci czy posprzątanie ze stołu. Pamiętaj o tym.

POWRÓT